Blog > Komentarze do wpisu
SC Braga - mission impossible?

Już w lutym poznański Lech zmierzy się z portugalską Bragą. Czy gracze Kolejorza mają szansę na awans do 1/8?

 

Kiedy kilka tygodni temu w szwajcarskim Nyonie rozlosowywano pary 1/16 finału Ligi Europejskiej, zdania ekspertów były podobne. Większość z nich twierdziła, że po wyjściu z tak trudnej grupy i dobrych meczach z Manchesterem City i Juventusem, podopieczni trenera Jose Mari Bakero są w stanie pokonać Portugalczyków, którzy dla przypomnienia odpadli w tej fazie rozgrywek na poziomie Ligi Mistrzów, gdzie za przeciwników mieli równie utytułowane kluby, takie jak Szachtar i Arsenal. Zawodnicy Domingosa Paciency do samego końca walczyli o awans z ekipą Kanonierów, jednak to ostatecznie bardziej znani Anglicy znaleźli się w dalszej fazie.

Obydwóm klubom tak dobrze nie idzie już w rodzimych ligach. Poznaniacy od początku sezonu, jakby całą swoją siłę skupiali na grze w europejskich rozgrywkach, pozostawiając Ekstraklasę na boku. Na dzień dzisiejszy polski zespół plasuje się na 11 pozycji, z niewielką stratą punktową do czołówki. Goście z Bragi natomiast znajdują się na ten moment 4 oczka wyżej od drużyny Lecha, zajmując 7 miejsce w Lidze Sagres, również z małą stratą do czołówki, lecz większą do lidera i wicelidera, bowiem rywale Lecha tracą do pierwszego Porto aż 18 punktów, co wydaje się prawie niemożliwe do odrobienia, zważywszy na świetną formę klubu z Estadio do Dragao.

Chcąc mieć ciągle równe szanse na awans, zespół Kolejorza nie może popełnić największego błędu polskich drużyn, które po osiągnięciu sukcesu (czyt. mistrzostwa Polski) sprzedają za bezcen kluczowych zawodników w drużynie, skreślając tym samym jakiekolwiek szanse na przejście swojego przeciwnika. Lech licząc się z takim obrotem sprawy, nie powinien dopuścić do odejścia graczy typu: Peszko, Stilic, Krivets, Rudnevs, Wojtkowiak (tego ostatniego akurat dałoby się przeboleć, mając w zanadrzu takich profesjonalistów jak: Arboleda, Djurdjevic, którzy z pewnością załataliby środek obrony po jego ewentualnym odejściu). Pozostała czwórka z mojej strony i pewnie szerszej społeczności sympatyków Lecha decyduje obecnie o sile Poznaniaków i transfer jednego z nich okazałby się dużą stratą dla całego zespołu.

Trzeba się jednak chyba powoli liczyć z odejściem Sławka Peszki, o którego mocno zabiega niemiecka Kolonia. Patrząc obiektywnie co oprócz większych zarobków i gry na dużo lepszym poziomie, dałyby przenosiny do drużyny Łukasza Podolskiego? Walka o utrzymanie? W sumie to Lech sam musi sprzedać swojego asa, jeśli chce jeszcze zarobić za niego trochę gotówki. Ale czy dla samego zawodnika nie lepiej byłoby dograć ten sezon do końca i powalczyć z najlepszymi w Lidze Europy, by po sezonie opuścić klub na rzecz na przykład Hamburga czy Wolfsburga?

Ponadto drużyna broniąca honoru polskiej piłki nie może tak zwanie "sępić" i zacząć się wzmacniać, by przede wszystkim w razie pozostania najlepszych w zespole powiększyć ławkę rezerwowych, która jak na jedną z największych drużyn w Polsce jest niezwykle wąska. Ale powiększyć tą "ławkę" nie piłkarzami typu Ślusarski, czyli wypalonymi w każdym stopniu, lecz takimi, którzy w razie konieczności są w stanie wnieść coś pozytywnego do zespołu. W zimie prawdopodobnie z klubu odejdzie Joel Tshimbamba, czyli jedyny poważny zmiennik Rudnevsa w ekipie Kolejorza. Czy sam Ślusarski da radę grać, gdy ewentualnego urazu nabawi się Łotysz? Jakoś w to nie wierzę. Tutaj potrzeba poważnych graczy. Dlaczego nie można znów poszukać na Bałkanach? W 1, 2 lidze polskiej? Przykłady Stilica i Lewandowskiego powinny pokazać, że te tereny to wylęgarnia nieprzeciętnych talentów. No, ale cóż ja mogę tutaj zrobić? Trzeba zdać się na intuicję włodarzy i scoutów "Dumy Wielkopolski", a ewentualne transfery pokażą czy klub przemyślał je w odpowiedni sposób.

wtorek, 28 grudnia 2010, daniinter

Polecane wpisy

  • Top 10 zimowych transferów w Europie

    Zimowe okno transferowe przeszło już do historii. W miesiącu styczniu doszło do kilku spektakularnych, jak i trochę mniej głośnych transakcji. Najwięcej działo

  • Sylwetki nowych Interistów

    Zimowe okienko transferowe powoli dobiega końca. Inter Mediolan po zakontraktowaniu Andrea Ranocchia, dopiero pod sam koniec przyśpieszył tempo działania. Prakt

  • Nowa potęga, nie tylko w Premier League?

    Manchester United, Chelsea Londyn, Arsenal i Liverpool. Jeszcze dwa lata temu nikt nie pokusiłby się o stwierdzenie, że któraś z tych ekip mogłaby wypaść z czwó

     > > Napisz do mnie < <