Blog > Komentarze do wpisu
Kto powalczy o triumf w Ligue 1?

Francuska Ligue 1... Chyba nikomu nie trzeba dokładniej przedstawiać tej ligi. Jednak pomimo wielu świetnych indywidualistów w osobach poszczególnych graczy, poziom w tych rozgrywkach stał się jeszcze bardziej wyrównany, o czym świadczą minimalne różnice punktowe między większością zespołów. We wpisie tym pragnę przeanalizować szanse na mistrzostwo przez kluby z czołówki tabeli (1-6) i ocenić je następnie w procentach.

Toulouse FC

Na początek zacznijmy może od drużyny, która swoją siedzibę mieści w Tuluzie. Zespół prowadzony przez Alaina Casanovę zajmuje po 20 kolejkach, szóstą lokatę, mając w swoim dorobku 30 punktów. Ekipa ze Stadionu Municipal traci do piątej Marsylii 2 oczka, zaś do lidera 8.

Mocne strony:

Chociaż Toulouse nie zalicza się może do światowych elit, ma w swoich szeregach kilku solidnych i obiecujących zawodników. Zdecydowanym liderem i mózgiem drużyny jest Moussa Sissoko, który stylem gry przypomina samego Estebana Cambiasso. Jednym z czołowych postaci można, a nawet trzeba również nazwać portugalskiego pomocnika, wychowanka Fc Porto - Paulo Machado. Talent młodego wciąż rozgrywającego rozbłysnął dopiero po transferze na francuskie boiska. Najpierw, jednak nie odkryli się na nim działacze Smoków, którzy z sezonu na sezon odsyłali 24-latka najpierw do klubów z Portugalii, by przed sezonem 2008 -09 wypożyczyć go do Saint Etienne. W nowym otoczeniu, Machado z miejsca zyskał sympatie nowych kolegów, by po kilku kolejkach stać się czołowym graczem pierwszego zespołu. To właśnie, gdy ten grał w Zielonych, wzniecił zainteresowanie swoją osobę przez Tuluzę i zaraz po zakończeniu ówczesnych rozgrywek stał się nowym piłkarzem zespołu walczącego z roku na rok o najwyższe trofea na francuskiej arenie. Do gwiazd „TFC” z pewnością zaliczyć trzeba także norweskiego skrzydłowego, Daniela Braatena. Gracz, który ma za sobą krótki epizod w Premier League, wylądował we Francji w 2008 roku, jako część rozliczenia za Szweda Johana Elmandera. 28-latek również szybko wpasował się do drużyny. W tym sezonie wraz z wyżej wymienionych Portugalczykiem zdobyli po cztery bramki. Są to niepodważalnie największe atuty, szóstej siły Ligue 1, co być może zaowocuje transferem do dobrego, europejskiego zespołu. Nie stanie się to jednak w zimie, gdyż prezydent  – Olivier Sadran zapowiedział, że nie pozwoli odejść kluczowym zawodnikom, co najmniej do końca bieżących rozgrywek.

Słabe punkty:

Najsłabszym ogniwem w zespole jest zdecydowanie linia ataku. Najlepszy strzelec zdobył jak do tej pory ledwie trzy trafienia... Na próżno szukać w drużynie snajpera z co najmniej jednym golem na koncie strzeleckim. Jeśli władze klubu jeszcze w styczniu nie sięgną do portfela, dalsza sytuacja „TFC” może nie być aż tak wesoła. W tym przypadku napastnik wydaje się potrzebny niczym manna z nieba.

Szanse na mistrzostwo: 4%

 

Olympique Marsylia

Tak jak miałem okazję wspomnieć wcześniej, 5 lokatę piastuje zespół ze Stade Velodrome. mistrzowie Francji zawodzą, lecz ciągle liczą się w walce o tytuł mistrzowski.

Mocne strony:

Trener „Les Phoceens” nie może narzekać na piłkarzy mających do swojej dyspozycji. Przynajmniej w teorii, ponieważ w zespole dziewięciokrotnych Mistrzów Francji aż roi się od znanych i wyrobionych nazwisk. Najlepszym graczem Marsylii jest bez wątpienia, pozyskany w lecie 2009 roku z Porto, argentyński pomocnik Lucho Gonzalez. W obecnych rozgrywkach w dużej mierze odciąża napastników swojej drużyny w zdobywaniu bramek. Obecnie ma na koncie 7 trafień i razem z Loicem Remy'm oraz Andre Pierre Gignacem są najskuteczniejszymi „asami" w piątej sile Ligue 1. Ważną rolę w zespole odgrywają również Gabriel Heinze i Taye Taiwo, którzy z powodzeniem bronią dostępu do bramki strzeżonej przez Steve'a Mandandę, także jednej z gwiazd Marsylii.

Słabe punkty:

Słabych stron, trudno szukać w kadrze drużyny, gdyż zawodnicy Ci to jak najbardziej gwiazdy na francuskich boiskach. Być może Marsylia posiada nawet najmocniejszą kadrę w całej Ligue 1. Największym problemem ekipy prowadzonej przez Didiera Deschampsa jest brak stabilizacji formy. Jedno zwycięstwo jest zazwyczaj przeplatane remisem, bądź porażką. W ten sposób wyglądała prawie cała pierwsza połowa w ich wykonaniu. Gdyby problem został jak najszybciej zażegnany, nic nie stoi na przeszkodzie, aby Lucho i spółka na nowo zaczęli liczyć się w walce o najważniejsze trofeum we Francji.

Szanse na mistrzostwo: 15%

 

Olympique Lyon

Czwarte miejsce w lidze należy jak na razie do zawodników Lyonu. Zarząd jak i kibice wierzą z całego serca w swój zespół. W tym przypadku strata punktowa wydaje się nie duża, więc rywalizacja o końcowy triumf zdaje się nabierać rumieńców.

Mocne strony:

Lyon tak jak w przypadku Marsylii także dysponuje potężnym składem. Najciekawiej prezentuje się chyba linia ataku, gdzie Claude Puel ma do dyspozycji wybornego Lisandro Lopeza oraz utalentowanego Bafetimbiego Gomisa. Pierwszy z nich pokonywał bramkarzy rywali dziesięciokrotnie, zaś młodszy kolega jeden raz mniej. Innym zawodnikiem potrafiącym zadecydować o losach spotkania jest Brazylijczyk Michel Bastos. 27-letni skrzydłowy dzięki swoim popisom przykuł na siebie uwagę scoutów największych europejskich marek. Reprezentant Brazylii specjalizuje się w rzutach wolnych, które wykonuje, krótko mówiąc do perfekcji. Mieć w swoim zespole kogoś o podobnych predyspozycjach to prawdziwy skarb. Ważnym ogniwem w układance Puela jest też Yoann Gourcuff. Zakupiony za ogromne pieniądze Francuz, może nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje, jednak niejednokrotnie potrafi dosłownie „zaczarować” futbolówkę, w taki sposób, iż ta słucha się go w pojedynkach jeden na jednego z obrońcami rywali. Do mocnych stron zaliczyć trzeba również cenne doświadczenie, które zespół zebrał podczas totalnej dominacji, wygrywając ligę kilka razy z rzędu. Jest ono niezwykle przydatne.

Słabe punkty:

I tu również posłużę się przykładem Marsylii. Podobnie jak mistrzowie Francji, Lyon musi ustabilizować swoją formę. Wówczas będzie groźny, nie tylko na krajowych arenach, ale także na międzynarodowych może powtórzyć sukces sprzed roku, jakim niewątpliwie nazwać trzeba awans do półfinału Champions League. Nie widzę innego powodu, dla którego „Les Gones" nie mieliby sięgnąć po tytuł i na nowo rozpocząć swoją dominację na krajowych boiskach.

Szanse na mistrzostwo: 30%

 

Stade Rennes

Na trzeciej pozycji znajduje się Rennes, które ma na koncie 34 punkty, a więc tyle co Lyon. O tym, a nie innym miejscu zadecydował lepszy bilans bramek Czerwono-czarnych, którym udało uzbierać się 22, a stracić 12.

Mocne strony:

Victor Montano. Nazwisko mało komu znane, jednak to ten napastnik stanowi w dużej mierze o sile zespołu z Reute de Lorient. Pomaga mu w tej roli Jires Kembo-Ekoko, również grający na pozycji atakującego. Trzecim zawodnikiem, który odgrywa ważną rolę w ekipie Rennes, jest były piłkarz m.in. Interu i Racingu - Stephane Dalmat. Doświadczenie Francuza sporo wpływa na postawę zespołu w meczach o stawkę. 31-latek potrafi dyrygować mniej ogranymi kolegami i umie udźwignąć ciężar gry w trudnych momentach dla drużyny. Mocny punkt stanowi defensywa Rennes. Świadczy o tym zaledwie 12 straconych bramek. Występujący na tej samej pozycji, jednak kilka lat młodszy Yann M'Vila nie jest póki co gwiazdą światowego formatu, lecz coraz więcej rozpisuje się na temat jego przeprowadzki do wielkiego klubu. Jeżeli 20-latek będzie prezentował się tak wybornie w kolejnych meczach, nic nie stoi na przeszkodzie by tak się stało.

Słabe punkty:

Zdecydowanie najwięcej problemów w tej drużynie sprawia nieskuteczność napastników. Nie wiem czy to tak defensywne ustawienie, czy też rzeczywiście gorsza formacja sprawia, że efekt jest jaki jest. Tylko 22 strzelone gole nie powalają na kolana. Jeśli problem istnieje to prawdopodobnie tylko transfer solidnego snajpera może rozwiązać dręczący kłopot.

Szanse na mistrzostwo: 5%

 

Paris Saint Germain

Na półmetku rozgrywek wiceliderem pozostaje drużyna PSG, która również zgromadziła 34 oczka. Czy „Les Parisiens” dotrwają na tej pozycji do końca sezonu, czy może zamienią ją na lepsze lub gorsze?

Mocne strony:

Real ma Ronaldo, PSG – Nene. Brazylijczyk od początku obecnego sezonu gra coraz to lepiej, co pokazuje 13 zdobytych trafień. Nic nie wskazuje na to, by skrzydłowy miał na tym poprzestać. Reszta zespołu wygląda wyrównanie. Młody, zdolny i perspektywiczny Sakho, waleczny Sessegnon, doświadczony Giuly, dobrze zbudowany Hoarau, stanowią idealne dopełnienie dla PSG, które z sezonu na sezon wydaje się okazywać coraz to lepszy i ładniejszy dla oka poziom piłkarski. Budowana na nowo drużyna, pod selekcją utalentowanego menadżera – Antoine Kombouare ma szansę w końcu zawojować rodzimą ligę. Czy im się uda?

Słabe punkty:

Przy ładnie wyglądającej kadrze, najgorzej prezentuje się pozycja bramkarza. Będący na skraju przygody z piłką – Gregory Coupet i młody, nie mający jeszcze zbyt dużo doświadczonia – Edel Apoula to za mało na klub, którego celem jest walka o najważniejsze trofeum we Francji, a później być może w Europie. Zarząd powinien czym prędzej przemyśleć kupno nowego golkipera, aby ten mógłby być następnie etatowym bramkarzem paryskiej ekipy. Dodatkowo podopieczni Kombouare'a wydają się nie w 100% zgrani, czego można zaświadczyć, wzorując się na statystykach PSG. 9-7-4 nie powala na kolana, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Szanse na mistrzostwo: 15%

 

Lille OSC

Zbliżając się do końca podsumowania, przystało w końcu napisać o pracodawcy zawodnika z polskim paszportem, Ludovica Obraniaka. „Les Douges”. Zespół naturalizowanego Polaka zadziwia kibiców we Francji, pewnie przewodząc w tamtejszej lidze, z dorobkiem 38 punktów, mając ponadto cztery oczka więcej nad drugim zespołem.

Mocne strony:

W pierwszej drużynie ligi, najciekawiej wygląda linia ataku. Przechodzący chyba sezon życia Moussa Sow i niesamowity Gervinho potrafią rozpracować nawet najlepszą obronę na świecie. 38 zdobytych goli robi różnicę, chociażby przy 17 Montpellier. 19-letni Belg Eden Hazard także robi furorę na boiskach pierwszej ligi francuskiej. I to głównie przez dwójkę Gervinho – Hazard, nasz Ludovic musi coraz częściej godzić się z rolą rezerwowego w swojej drużynie. Obrona Lille również jest niczego sobie. Prowadzona przez „dyrygującego" Adila Ramiego,  dopuściła na stratę tylko 21 goli. Czyżby szykował nam się kolejny francuski gigant?

Słabe punkty:

Jedynym i najsłabszym ogniwem w zespole Lille jest brak doświadczenia na rodzimej arenie. Gracze pod wodza trenera Rudiego Garcii jeszcze nigdy nie mieli okazji przewodzić na samym szczycie tabeli, co może w najgorszym razie odwrócić się przeciwko nim samym.

Szanse na mistrzostwo: 30%

 

Końcowy ranking prezentuje się następująco:

Toulouse: 4%

Rennes: 5%

Reszta stawki: 1%

Marsylia i PSG: 15%

Lyon i Lille: 30%

Moim zdaniem to właśnie te dwie drużyny mają szansę na ostateczne sięgnięcie po tytuł. Lyon, zważywszy na swoje długoletnie doświadczenie, którego trzeba im tylko pozazdrościć. Lille, natomiast, gdyż jeśli dalej będą grać rozważnie i z głową mogą jeszcze powiększyć przewagę nad resztą stawki.

O tych, którzy zawiedli...

Sporym rozczarowaniem należy nazwać brak w czołówce popularnych Żyrondystów, którzy brną gdzieś w środku stawki. Dziwić może słaba postawa drużyny Dariusza Dudki i Ireneusza Jelenia. Jeśli Auxerre nie zacznie grać lepszej piłki, zespół może znaleźć się nawet w strefie spadkowej. Miejmy nadzieję, że „AJA” zdoła się podnieść i awansować nieco wyżej w Ligue 1. Broniące się przed spadkiem Monaco również trzeba nazwać jako rozczarowanie. Patrząc przecież na ogromne sukcesy klubu, osobiście aż zdziwiłem się, że nie tak dawno walczyli nawet o Ligę Mistrzów. Może transfer Adebayora zmieni sytuację „Czerwono – białych”?

czwartek, 20 stycznia 2011, daniinter

Polecane wpisy

  • Top 10 zimowych transferów w Europie

    Zimowe okno transferowe przeszło już do historii. W miesiącu styczniu doszło do kilku spektakularnych, jak i trochę mniej głośnych transakcji. Najwięcej działo

  • Sylwetki nowych Interistów

    Zimowe okienko transferowe powoli dobiega końca. Inter Mediolan po zakontraktowaniu Andrea Ranocchia, dopiero pod sam koniec przyśpieszył tempo działania. Prakt

  • Turcja coraz ciekawszym rozwiązaniem?

    Okno transferowe w pełni. W całej Europie wielkie, jak i te mniejsze kluby wzmacniają się i osłabiają. Interesująco robi się także w Turcji, gdzie jak do tej po

     > > Napisz do mnie < <