Blog > Komentarze do wpisu
Turcja coraz ciekawszym rozwiązaniem?

Okno transferowe w pełni. W całej Europie wielkie, jak i te mniejsze kluby wzmacniają się i osłabiają. Interesująco robi się także w Turcji, gdzie jak do tej pory odnotowano kilka ciekawych transferów.

Portugalska kolonia w Besiktasie

Nie Fenerbahce, nie Galatasaray, lecz Besiktas zdecydował się na większy zimowy wydatek. Przedsezonowe aspiracje na tytuł mistrzowski nie odzwierciedlały postawy zawodników na boisku. Przynajmniej niektórych, bowiem działaczom, jak i klubowi spodobała się gra zakontraktowanego latem Ricardo Quaresmy. Na tyle, że Ci zechcieli namówić do występów w barwach Czarnych Orłów kilku jego rodaków, grających w solidnych europejskich markach. I udało im się. Do drużyny zdążyli trafić: Simao Sabrosa (Atletico), Manuel Fernandes (Valencia) i Hugo Almeida (Werder). Żaden z tej trójki nie zalicza się do średniaków, lecz do dobrych graczy. Co więc skłoniło ich do przeprowadzki do Stambułu? Pieniądze? Warunki atmosferyczne? Moim zdaniem obydwa z tych czynników miały spory udział w wyborze nowego zespołu przez wyżej wymienionych Portugalczyków. Obecnie tureckie zespoły nie należą do najbiedniejszych. Co o tym świadczy? Po pierwsze żaden z trenerów pokroju Bernda Schustera, czy Franka Rijkaarda nie zdecydowaliby się na pracę w biednej drużynie. Obaj przecież mieli okazję pracować w Barcelonie czy Realu. Klimat również musiał mieć swój udział przy wyborze nowego pracodawcy. Przecież rosyjskie zespoły władają o wiele większą kasą niż te tureckie, a spoglądając na kadry tychże ekip, może poza Zenitem wyglądają podobnie, bądź nawet gorzej od tych mających siedzibę w Azji Mniejszej. Ciepła i zdecydowanie lepsza do gry w piłkę pogoda sprawia, że przykładowo Argentyńczyk lub Urugwajczyk, mając wybór odejścia do Rosji i Turcji, decyduje się na odejście do tureckiej drużyny. Nie wliczam w to Serbów, Polaków ani Bułgarów itp., ponieważ jak wiadomo temperatury w tych krajach są przecież porównywalne i różnica dla jednego z drugim w razie odejścia jest niewielka.

Polskie akcenty

W styczniu jak wiadomo na transfer w końcu zdecydowali się bracia Brożkowie. Obaj niczym "papużki nierozłączki" znów wybrali ten sam kierunek. Nowym pracodawcą bliźniaków okazał się lider Super Ligi, a mianowicie Trabzonspor. Ulubieńcy kibiców z pod Wawelu podpisali umowy na 2,5 roku, dołączając tym samym do Arkadiusza Głowackiego, który na ten sam krok zdecydował się pół roku wcześniej. Bracia nie mają łatwego zadania, gdyż za konkurentów do miejsca w składzie mieć będą takie postacie jak Tayfun Kora, czy też Umula Buluta. Większe szanse na pierwszą jedenastkę wydaje się mieć napastnik Paweł, jednak niektóre przypadki pokazywały iż to ten niefaworyzowany wskakiwał do składu i miejsca już nie oddawał. O losie braci powinniśmy się przekonać w drugiej części sezonu. Razem z tą dwójką krakowski klub opuścił także bramkarz Mariusz Pawełek, który zasilił Konyaspor. 29 - latek nie będzie czuł się samotny, gdyż innym Polakiem zmieniającym polski zespół na turecki jest Marcin Robak. Napastnik znany z występów w Koronie i Widzewie również trafił do Konyasporu, wiążąc się z nowym pracodawcą 3,5 letnią umową. Transfer do Turcji wydawał się ostatnią szansę dla 28 - letniego napastnika do zmiany otoczenia. Może i Marcin mógłby odejść w lecie z Widzewa, jednak niekoniecznie nie na aż wysokie salony jak na niego. Nikt mu niczego nie zarzuca, lecz wiek 28 - lat nie rzuca na kolana, zważywszy iż w po całym globie aż roi się od talentów. Taka szansa prawdopodobnie by się już nie powtórzyła, dlatego też uważam ten krok za bardzo dobre posunięcie. Teraz trzeba trzymać kciuki za tego zawodnika i życzyć mu wszystkiego najlepszego. Kamil Grosicki z Jagielloni także poszedł w ślady starszych kolegów. Jednak on w odróżnieniu od wcześniej wspomnianych miał już przygodę z europejską piłką. Był on graczem Fc Sion, gdzie kompletnie się mu nie powiodło. Teraz gdy nadarzyła się okazja i zyskał trochę cennego bagażu doświadczeń postanowił znów wyjechać, lecz tym razem do Sivassporu, piętnastego zespołu tureckiej Super Ligi. W tym przypadku z wiekiem nie ma najmniejszego problemu. Nawet jeśli Grosikowi ponownie nie powiedzie się za granicą, chociaż życzę mu sukcesów z całego serca, może wciąż liczyć na angaż w polskiej ekstraklasie, lub nawet w jeszcze innym kraju.

Z PSV do Kayserisporu

Ponawiając temat ciekawych transakcji, warte uwagi są ponadto przenosiny niejakiego Nordina Amrabata z holenderskiego PSV do zespołu z kraju czterech mórz - Kayserisporu. Zawodnik rodem z Maroka nie mógł liczyć na regularne występy w barwach teamu z Philips Stadion, dlatego postanowił opuścić holenderski klub i związać się z nowym pracodawcą czteroletnim kontraktem. Wielkim zwolennikiem tego transferu był szkoleniowiec tureckiej drużyny - Szota Arveladze, który poszukiwał kreatywnego ofensywnego pomocnika. Amrabat rozegrał 54 spotkania w barwach PSV, wcześniej reprezentował VVV-Venlo.

Głośno mówi się o odejściu Manuela Almunii z Arsenalu do jednego z tamtejszych "gigantów". W ostatnich dniach pojawiły się także spekulacje na temat przetransferowania Milana Jovanovica z Liverpoolu do liderującego Trabzonu. Czy w styczniu będziemy świadkami kolejnych interesujących transferów właśnie w tym kierunku?

piątek, 14 stycznia 2011, daniinter

Polecane wpisy

  • Top 10 zimowych transferów w Europie

    Zimowe okno transferowe przeszło już do historii. W miesiącu styczniu doszło do kilku spektakularnych, jak i trochę mniej głośnych transakcji. Najwięcej działo

  • Sylwetki nowych Interistów

    Zimowe okienko transferowe powoli dobiega końca. Inter Mediolan po zakontraktowaniu Andrea Ranocchia, dopiero pod sam koniec przyśpieszył tempo działania. Prakt

  • Nowa potęga, nie tylko w Premier League?

    Manchester United, Chelsea Londyn, Arsenal i Liverpool. Jeszcze dwa lata temu nikt nie pokusiłby się o stwierdzenie, że któraś z tych ekip mogłaby wypaść z czwó

     > > Napisz do mnie < <